Nie rozpoznało, ale ukrzyżowało
Grzegorz Kramer rosnpStdoe710o11o5 hl934t67imlg9a2c6g4W:5t6tc3uji10at zr1gaa •źródło: https://www.facebook.com/
Widzimy dziś Jezusa, który żali się nad Jerozolimą, która nie rozpoznała w Nim Mesjasza, ale nie tylko nie rozpoznała, ale jak wiemy z późniejszych wydarzeń – zabiła. Jak wiemy, nie tylko w Jego wypadku.
Zabijanie i pozbywanie się ludzi, którzy są z jakiegoś powodu niewygodni, albo po prostu myślą inaczej, to praktyka stara jak świat.
Zaglądam ostatnio na konto pewnej kobiety, która odeszła od organizacji Świadków Jehowy. Dziś, bez agresji opisuje różne zachowania organizacji, pokazując mechanizmy manipulacji oraz reakcje osób, które w niej są na jej pisanie. Są to bardzo agresywne i chamskie komentarze.
Wiele portali i jutuberów z przydomkiem katolicki również tak ma, że ludzi, z którymi się nie zgadzają, którzy myślą inaczej, albo praktykują wiarę inaczej niż oni, nazywa bardzo obraźliwie. Sam wiele razy doświadczałem takich praktyk, kiedy, coś w moje pisaninie i gadaniu się nie podobało bardziej tradycyjnym katolikom. Posty, filmy, donosy na mój temat to coś, czego doświadczam zgoła od 20 lat.
Czytając tę Ewangelię, przypomniałem sobie to, co ultrakatolicki świat robił z papieżem Franciszkiem (choć Leon już też im się nie podoba). Pamiętacie, jak podczas Synodu o Amazonii w 2019 roku, pojawiło się wiele kontrowersyjnych tematów (dla konserwatywnej części Kościoła), za które wysyłano Franciszka na księżyc? A pamiętacie, jak rozdzierano szaty, ogłaszano koniec Kościoła i świętej wiary, kiedy pokazywano elementy dekoracyjne, które były ilustracją Amazonii: łódź i wiosła, wiklinowy kosz, rzeźbę pachamamy, naczynie do parzenia i picia yerby, zwinięty materiał w kolorach charakterystycznych dla tamtego regionu. Zawsze mnie dziwiło, że w tych relacjach nie wspominano, że była tam też obecna figura Chrystusa, ale to nie pasowałoby do narracji rozdzierający szaty. Do dziś, po sześciu latach, wielu komentatorów wspomina tylko tę figurkę, ale nie dyskutują (a dyskusja nigdy nie jest niczym złym) o ważnych tematach z tamtego synodu. Nawet jeśli one są kontrowersyjne, to dla wielu wierzących są ważne. I udawanie, że ich nie ma, autorytatywne ich ucinanie nie sprawi, że ludzie będą przekonani. Kończąc ten wątek, Amazonia nie żyje bez Boga. Tam jest wielu naszych braci i sióstr w wierze, ale oni żyją w innym świecie, niż ten nasz – Europejski lub Polski.
Łatwiej jest ukrzyżować niż pomyśleć.
Jezus mówi, że ostatecznie to Jerozolima zostanie oblężona. I zobaczcie, czy wielu z tych, którzy śledzą, donoszą, tworzą apokaliptyczne komentarze, nie żyje jak w oblężonej twierdzy? Kręcą się tylko wokół wymyślonych problemów i wydumanych wrogów, ciągle musząc podgrzewać wewnętrzne lęki (swoje i innych), by nie tracić swojej tożsamości.
Dwa dni temu mówiłem o Jezusie, który gorszy pobożnych. Jezus, spotkał się z Zacheuszem, on zmienił swoje życie, Jezus poszedł dalej, ale ci, którzy się Jezusem gorszyli dalej żyli swoimi myślami, dalej, w swoich oblężonych twierdzach knuli przeciw Niemu, aż Go zamordowali. Tak, Jezus zamordowali pobożni, pilnujący doktryny ludzie. Nie moderniści i nowinkarze, ale ci, co mieli przekonanie, że mają rację.
Zapraszam również do odsłuchania mojego komentarza na YT, link znajdziecie poniżej
https://www.youtube.com/watch?v=VJ1TG53k0YU
