„Smartfony zabierają dzieciom najważniejszą rzecz”
„Smartfony zabierają dzieciom najważniejszą rzecz”. Ekspert bije na alarm!
Redakcja portalu | Z KRAJU Opublikowano: 5 lutego 2026 godz. 13:52 źródło: https://stacja7.pl/
Co dzieje się z mózgiem dziecka, gdy zaczyna korzystać za wcześnie z telefonu? W jakim wieku może robić to bezpiecznie? W rozmowie w „Halo tu Polsat” wyjaśnia prof. Mariusz Jędrzejko.
Jakiś czas temu prof. Mariusz Jędrzejko był gościem programu „Halo tu Polsat”. Wraz z red. Pauliną Sykut-Jeżyną i red. Tomaszem Wolnym dyskutowali na temat wyzwań współczesnych domów, związanych z rozsądnym korzystaniem z telefonów komórkowych i innych urządzeń ekranowych przez dzieci.
„Smartfony zabierają najważniejszą rzecz z życia dziecka”
Jak zauważa profesor, choć mózg dziecka jest taki sam jak dorosłego, to jest on o połowę słabszy. Nie wolno dziecku dawać takiej ilości obrazów, takiej ilości dźwięków, a dodatkowo jeszcze światła niebieskiego – zauważa prof. Jędrzejko, podkreślając, że mózg dziecka tego nie wytrzyma.
Każdy obraz, który zobaczymy, każdy dźwięk, który usłyszymy, dotyk, wąchanie i smakowanie jest natychmiast wrzucane do pamięci krótkotrwałej. A u dziecka ta pamięć krótkotrwała jest o połowę mniejsza niż u dorosłego – podkreśla.
Dziecko idzie do szkoły, uczy się, na przerwie zagląda do smartfona. Wraca do domu – komputer, smartfon, tablet. Wszystko wrzucamy do pamięci krótkotrwałej. Żeby dziecko umiało, zapamiętało, musi przenieść z tej pamięci do pamięci trwałej, a robi to tylko w śnie głębokim – tłumaczy. Smartfony zabierają najważniejszą rzecz z życia dziecka – sen. Skracają, powodując, że dziecko będzie żyło krócej i nie będzie umiało – zauważa.
Świat dorosłych nie jest dla dzieci
Telefony komórkowe, tablety, komputery – każdy ekran – niosą ze sobą potrójne bodźcowanie: obraz, dźwięk i światło niebieskie. Jednak, jak zauważa prof. Jędrzejko, „sieci cyfrowe niosą kolejne zagrożenia. Tam się pokazują obrazy i treści, których dziecko nie rozumie ani poznawczo, ani emocjonalnie, ani psychologicznie”.
Próbujemy fajnego 13-14-letniego syna, który jest dzieckiem, jest takim cudownym smyczkiem, wprowadzić w świat dorosłych, a później się wszyscy zastanawiamy, dlaczego ponad 600 tysięcy polskich dzieci pozostaje pod stałą opieką psychologów i psychiatrów – mówił profesor.
W jakim wieku dziecko powinno dostać telefon do ręki?
Profesor podkreślił, że najlepiej byłoby, gdyby dzieci dostawały urządzenia typu telefon, tablet w wieku 14 lat! Jak dodał, dopiero wtedy „sieci neuronalne mają odpowiednią moc”.
Jednak ekranu otaczają nas z każdej strony i nie da się uchronić dzieci w każdej sytuacji. Co więc zrobić w tym nieidealnym świecie?
Wiemy o tym, że jeśli dziecko nie skończyło 12 lat, czyli 12 lat 365 dni, to może korzystać z urządzeń ekranowych poza lekcjami, poza szkołą do 90 minut. Wtedy nie następują te mechanizmy, które określamy jako cyberzaburzenia. Jeśli nasz syn, córka ma 13-17 lat, to może być nawet trzy godziny na dobę. Ale! Trzy, a nie trzy i pół. Co to oznacza? To oznacza, że kiedy przychodzi godzina zasypiania, smartfon dziecka musi być poza pokojem. Chodzi o to, by wprowadzić mózg w fazę czwartą, snu głębokiego możliwie najspokojniej, dlatego że tylko w śnie głębokim zapamiętujemy – tłumaczył prof. Jędrzejko.
Jak dodał, smartfony nie są złe, ale ważne jest, aby każdy wiedział jak odpowiednio z nich korzystać. Nie ma żadnego problemu z urządzeniami. Jest problem zdolności mózgu do korzystania z tych urządzeń. I albo będziemy się posługiwali wiedzą, umiejętnościami i dzieci będziemy rozwijali, albo będziemy dzieci zwijali – dodał.
Całej rozmowy można posłuchać tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=rXoh4dIKtpI
Halo Tu Polsat, pa/Stacja7
