Szabat dla człowieka

Grzegorz Kramer SJ; 20 stycznia 2026; źródło: https://www.facebook.com/

Świetną scenę przynosi nam dzisiejszy fragment z Ewangelii (Mk 2, 23-28). Uczniowie publicznie łamią prawo szabatowe. Czynią to w obecności Jezusa, który ich broni przed religijnymi funkcjonariuszami.
Czternaście lat temu (w lutym) spędziłem jeden szabat w Ziemi Świętej. Mieszkałem w Jerozolimie, w tej samej, w której Jezus został zabity, tyle że dwadzieścia wieków później. W piątek wieczorem, ruchliwe miasto zamieniło się w cichą mieścinę. Przestała kursować komunikacja, na torach tramwajowych ludzie uprawiali jogging, bo tramwaje nie kursowały, w hotelu winda pracowała w trybie szabatowym (kursowała z góry na dół, nie trzeba było wciskać klawiszy), w toaletach został rozdany specjalny papier toaletowy z porcjowanymi ‘listkami’. Wszystko po to, by nie wykonywać pracy. Dwa tysiące lat temu było podobnie, tyle że nie było wind i z papierem inaczej sobie radzono.
Doprowadzenie Prawa Bożego do ludzkiego absurdu to i dzisiejsza rzeczywistość. Świat każdej religii, w tym chrześcijaństwa, jest pełen religijnych inkwizytorów, którzy duchowość i więź z Bogiem zamieniają na prawa i obowiązki religijne i moralność. Kocham tych znawców mojej duszy, którzy w różny sposób próbują mi uświadamiać, że skoro jestem księdzem, to powinienem się zachowywać w odpowiedni sposób (odpowiedni, czyli taki, który oni sobie wymyślili). Tacy ludzie zaczynają zdanie od tego, że chrześcijanin powinien, albo nie powinien…
Co pokazuje Jezus w tej scenie? Że jest „gorsząco wolny”. Jest takim, bo wie, że szabat jest dla człowieka, nie na odwrót. Że wszelkie prawo jest tylko pomocą do osiągnięcia zbawienia, które daje Bóg. Tak, bardzo łatwo Go oskarżyć o relatywizm moralny i prawny. I to się dzieje, ale On się tym nie przejmuje. Często do głupiego upierania się przy jakimś prawie dorabiamy pobożne ideologie o „wierności”, o „umartwieniu i ascezie”.
„Do wolności nas wyswobodził Chrystus”. Takiej prawdziwej wolności, nie udawanej, nie na pokaz, ale prawdziwej. Jest szabat, jesteś głodny, zbierz jedzenie i jedz, bo nie jest to obrazą Boga. Mamy się uczyć życia wolnego. Kiedy człowiek się uczy, to popełnia błędy, a zadanie pedagoga nie polega na tym, że w momencie pomyłki wprowadzi kolejne zakazy, ale będzie uczył, jak z porażek wyciągać wnioski i tych błędów nie powtarzać. Bóg dał nam skandaliczną wolność, więc człowiek nie może jej ograniczać. Są też tacy „władcy”, którzy z lęku przed „opinią publiczną”, właśnie w imię prawa zamykają swoich podwładnych, byle tylko mieć spokój i schować się za prawem, mając poczucie, że są „czyści”. Jezus swoich uczniów obronił przed takimi ludźmi.

Wpadnijcie na mój kanał YT, tam znajdziecie komentarz gadany, a link do niego znajdziecie poniżej

https://www.youtube.com/watch?v=Z41DcRgyAEQ

Przejdź do treści